przychodzi jasiu ze szkoły i mówi do ojca:
- tato jutro musisz iść do szkoły bo pani od matematyki cię wzywa
- jasiu a co zrobiłeś?
- pani zapytała ile to jest 2+3 mowie ze 5, później zapytała ile to jest 3+2 mówię ze jeden ch*j
- moja krew jasiu tez bym tak odpowiedział
na drugi dzień jasiu mówi że ojciec musi przyjść do szkoły bo wzywa go pan od wfu, ojciec pyta co zrobił, a on na to:
- pan kazał mi stanąć na lewej nodze więc stanąłem, potem kazał stanąć na prawej nodze, a ja mu na to a co na ch*ju mam stać
następnego dnia jasiu mówi:
- tato już nie musisz iść do szkoły, wywalili mnie bo wychowawca zaprowadził mnie do dyrektora patrze a tam siedzi pan od wfu pani od matmy no i pani od polskiego
- a po ch*ja pani od polskiego?
- no wlaśnie też tak zapytałem