Policjant zatrzymuje podejrzane auto.
- Dokumenty proszę!
Kierowca podaje dokumenty, policjant je przegląda i pyta:
- Broń jest?
- Jest. Oto automat i dwie paczki nabojów - odpowiada spokojnie kierowca.
Policjant trochę się zdziwił, ale pyta dalej:
- A narkotyki?
- Tak, tu 10 kilo heroiny na sprzedaż, a ta amfa to dla mnie.
Jeszcze bardziej zdziwiony policjant pyta dalej:
- A w bagażniku, co jest?
- W bagażniku jest trup. Trup policjanta. Jest tam miejsce jeszcze na jednego.
- No... no... to szerokiej drogi, kierowco!