Mały Jaś ucieszony woła do taty:
- Tato, nauczyłem się pisać!
- To świetnie. A co napisałeś?
- Skąd mogę wiedzieć, nie umiem jeszcze czytać!
Kultowe kawały o Jasiu – szkoła, dom i psoty
Dzieci w szkole licytują się, który z nich ma mniejszego dziadka:
- Mój dziadek ma tylko 90 cm wzrostu! - chwali się pierwszy chłopiec.
-To jeszcze nic! - przerywa mu drugi. - Mój ma tylko 50cm i musi podskakiwać, żeby zawiązać sznurowadła!
Na to Jasio ze smutną miną:
- Mój dziadek leży teraz w szpitalu...
- Ojej, a co się stało? - pytają przejęci koledzy.
- Spadł z drabiny, jak zrywał jagody.
Jasiu przychodzi do sąsiadki.
Sąsiadka pyta: o co chodzi Jasiu ?
Jaś odpowiada: używa pani lodówki ?
Sąsiadka odpowiada: nie ! To zaraz przyjdziemy z tatą ją zabrać. (-:
Jasiu wraca do domu i krzyczy: - MAMO! Umiem liczyć do dziesięciu! - No to powiedz. - 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10! - A gdzie jedynka? - W dzienniku :)
Jasiu popisał w szkole ścianę. Nauczycielka: kto to zrobił? Jasiu: a co pani czytać nie umie?
Jasiu na lekcji wylał wodę na ławkę.
Zirytowana pani powiedziała chłopcu:
- Idź, poszukaj ścierki. Powinna być gdzieś w szafce. Jasiu posłusznie poszedł, a nauczycielka kontynuuje lekcję.
- Drogie dzieci, gdybym umarła co napisalibyście na moim grobie?
A Jasiu znajdując poszukiwany przedmiot krzyczy:
- Tu leży ta szmata!
Tata pyta się do Jasia: - Jasiu po co ci lunęta i kompas? - tato Idę posprzątać w moim pokoju.
Jasiu pyta taty co to urlop? Tata od powiada urlop to taki czas kiedy nie słucha się szefa tylko żony
Mówi Jasio do taty- Nauczyłem się liczyć do 10!!!
2,3,4,5,6,7,8,9,10!
Mówi tata- Dobrze Jasiu, ale gdzie 1?
Na to Jasiu - W dzienniczku.