Opowiem świetny kawał o tęczy jaki ostatnio słyszałem.
Albo lepiej nie bo go spalę.
Najnowsze żarty - prosto z pieca, niektóre mogą być nieco suche ;)
Dwóch podróżników idzie przez pustynie. Dawno skończyła się im woda, są wykończeni. W pewnej chwili jeden z nich przewraca drugiego na ziemię i krzyczy:
- Powiedziałeś kiedyś, że masz wodę w kolanie. Gadaj, w którym?!
Mężczyzna idzie łowić ryby. Złowił złotą rybkę, ona mówi:
- Spełnię jedno twoje życzenie.
- Chcę nowy samochód.
- Wolisz za gotówkę czy na raty?
- A jak ty wolisz: na oleju czy na masełku?
Mama pyta syna:
- Co ci się śniło
Syn odpowiada:
- Nie wiem, spałem
Pani do Jasia:
- Jasiu, czy tata nadal odrabia za Ciebie lekcje?
- Nie... Ta ostatnia jedynka Go załamała.
Pierwsza kobieta na ksiezycu:
- Houston, mamy problem!
- Co?
- Nic, nie ważne.
- Co się stało?
- Nic...
- No mów.
- Nie.
Mama z Jasiem są na lotnisku - Jasiu mówi:
- Mamo siku
Mama na to:
- nie, za chwilę przyleci samolot
Po pięciu minutach Jasio mówi
- Mamo leci.
- Gdzie
- Po nogach
- Baco umiecie powiedzieć chrząszcz brzmi w trzczinie
- A czemu ni
- No to mówcie
- Chrobok burczy w trowie
Góral pyta się bacy:
- Baco mocie coś zjość,
Baca odpowiada:
- ni mom
- a macie chociaż wrzątek
- mom ino zimny
Bardzo pobożny biznesmen co tydzień wychodząc z kościoła dawał żebrakowi 10 zł, i tak przez kilka lat.
Pewnej niedzieli biznesmen daje żebrakowi tylko 5 zł.
Ten oburzony pyta:
- Ej, czego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?
Na to biznesmen:
- W tym roku posłałem syna na studia...
Na to żebrak:
- No dobrze, ale dlaczego na mój koszt?