Przychodzi ciąg Cauchy'ego w przestrzeni zwartej do lekarza, a lekarz mówi:
- Co pan taki ograniczony?
Najnowsze żarty - prosto z pieca, niektóre mogą być nieco suche ;)
Facet mówi do żony:
- Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
- Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
- Hokus pokus czary mary, zapi*dalaj po browary!
A na to żona:
- Hokus pokus, ence pence, zamiast c*pki masz dziś ręce!!
Na to Facet:
- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:
- Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary!
Słoń z mrówką grają w chowanego. Słoń liczy, a mrówka się chowa.
Słoń szuka jeden dzień. Nie znalazł.
Słoń szuka drugi dzień. Nie znalazł.
Słoń szuka trzeci dzień. Nie znalazł.
W końcu powiedział:
- Ja się poddaję, mam cię w d*pie
- Skąd wiedziałeś?
Przychodzi blondynka do apteki i pyta się farmaceuty:
- Ma pan testy ciążowe?
- Tak
- A trudne są?
Co myśli 90 procent osób pod koniec mycia naczyń?
- ku*wa, jeszcze patelnia.
Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości. Nagle mówi do mamy:
- Mamo wujek i ciocia idą!
- Nie mówi się wujek i ciocia tylko wujostwo.
Wygląda dalej.
- Mamo kuzyn i kuzynka idą!
- Jasiu nie mówi się kuzyn i kuzynka tylko kuzynostwo.
Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka i mówi do mamy:
- Mamo dziadostwo idzie.
Spotykają się dwa ślimaki.
Jeden z domkiem, a drugi bez.
Ten z domkiem mówi:
- Gdzie masz domek.
Drugi odpowiada
- Uciekłem z domku!!
Rozmawiają dwie ciężarne koleżanki:
- Zauważyłam, że w im bardziej zaawansowanej ciąży jestem, tym więcej kobiet się do mnie uśmiecha.
- Bo jesteś od nich grubsza.
Policjant zatrzymuje podejrzane auto.
- Dokumenty proszę!
Kierowca podaje dokumenty, policjant je przegląda i pyta:
- Broń jest?
- Jest. Oto automat i dwie paczki nabojów - odpowiada spokojnie kierowca.
Policjant trochę się zdziwił, ale pyta dalej:
- A narkotyki?
- Tak, tu 10 kilo heroiny na sprzedaż, a ta amfa to dla mnie.
Jeszcze bardziej zdziwiony policjant pyta dalej:
- A w bagażniku, co jest?
- W bagażniku jest trup. Trup policjanta. Jest tam miejsce jeszcze na jednego.
- No... no... to szerokiej drogi, kierowco!